Poczytalni inaczej

Od dłuższego czasu usiłuję zgłębić tajniki sposobu myślenia osobników w togach sędziowskich. Zachowują się oni bowiem cokolwiek inaczej od normalnego człowieka. Wbrew pozorom w ich szaleństwie jest metoda i jest na ten temat obszerna literatura. W skrócie, filozofia i jednocześnie osobowość sędziów polega na zaniku normalnych ludzkich odruchów i emocji. U normalnego człowieka moralność czyli nieczynienie zła, jest częścią jego natury i współczesna wiedza psychologiczna wskazuje na podłoże biologiczne tego zachowania. Normalnemu człowiekowi będzie przykro jeśli wskutek jego działań ktoś ucierpi w dodatku niezasłużenie. Z trudnością będą mu też przychodziły kłamstwa i oszustwa.

Jak wskazują liczne publikacje w internecie (Wolny Czyn, blog Rebeliantki, Afery Prawa, czy nawet mój skromny blog), mentalność sędziowska jest zgoła odwrotna. Nie tak dawno podałem przykład jak po ośmiu latach ciągania mnie po sądach, zamykania w psychiatryku i w więzieniach, okazało się, że moja oskarżycielka ma zaburzoną, psychopatyczną osobowość i jest notoryczną oszustką. Opinia sądowo-psychologiczna nie pozostawia w tym względzie wątpliwości. A przez jej oskarżenia dostałem dwa wyroki i to wbrew badaniu wariografem, które wypadło na moją korzyść i wbrew zdrowemu rozsądkowi, który wyraźnie wskazywał na fałsz oskarżeń.

Poczekałem pewien czas, aby geniuszom w togach dać pewien czas dla zapoznania się z tym dokumentem i ewentualną próbę naprawienia szkody jaką uczynili. Ponieważ nic takiego się nie wydarzyło, napisałem do prezesa sądu w Pruszkowie pismo z pytaniem, jak zamierzają naprawić zło jakie uczynili. Odpowiedź przyszła, a jakże, i nie była dla mnie zaskoczeniem. Otóż sąd, który zmarnował mi wiele lat życia, uchylił się od jakiejkolwiek odpowiedzialności. Dano mi jedynie do zrozumienia, że mogę na własną rękę dochodzić sprawiedliwości.

Swojego czasu, w Australii przysłuchiwałem się dość burzliwej rozmowie kolegi z pracy z mechanikiem samochodowym. Po „naprawie” samochód w ogóle przestał jeździć. Padły wówczas dobitne słowa „you screwed it, you fix it”, czyli jak spieprzyłeś to napraw. Jest to naturalna ludzka zasada. Jednak jak widać, polskim, poczytalnym inaczej sędziom do ludzkości jest daleko.

Literatura psychologiczna, z którą się zapoznałem stwierdza, że osoby tego typu są poczytalne, jednak skłonność do kłamstw i manipulacji jest u nich naturalna i jest to część ich osobowości, najprawdopodobniej uwarunkowana genetycznie. Inaczej mówiąc jest to rzecz podobna do kleptomanii. Ludzie ci wiedzą, że czynią zło, ale nie potrafią się od tego powstrzymać, gdyż jest to ich naturą.

Bogdan Goczyński

Literatura przedmiotu

  • Hervey M. Cleckley, Mask of Sanity
  • Robert D. Hare, Without Conscience: The Disturbing World of the Psychopaths Among Us
  • Andrzej Łobaczewski, Ponerologia polityczna.
  • Paul Babiak, Robert D. Hare, Snakes in Suits: When Psychopaths Go to Work

Comments

  1. Moze odpowiedzia bedzie to co teraz dzieje sie w polsce za nierzadu pis-iorow.
    Mysla ze wszystkie rozumy pozjadali, wierza w cos, ale nie wiem co, sa jak nawiedzeni, jak opetani.
    Mysle ze to problem chorych zasad etycznych i moralnych naszej kultury.
    Potem tacy ludzie u żłoba uważają że mają misje, nieważne że czynią zło, ale oni czują, bez wzglęu na fakty, że tak ma być.
    Im to pasuje bo mają dobre fuchy, „szacunek” do okola.
    Kto chciałby to tracić.
    A tylko wywyższając sie utrzymują to swoje chore podejscie które nasza kultura ciągnie tysiąclecia. Nadal mamy rase panów i plebsu. W takiej walce każy chce być wyżej.

  2. dziobak says:

    Powodem jest –układ genetyczny. Nie ma inteligencji a ona pochodziła z rasy perskiej (sarmacja, scytowie, alanowie itd.). To właśnie oni są odpowiedzialni za stworzenie cywilizacji a Europie środkowej w okresie po upadku Cesarstwa.
    Polska szlachta wywodząca się z tych kręgów kultury – a więc z kręgu kultury śródziemnomorskiej, stworzyła cywilizację nam znaną. Nie jest to jednak cywilizacja słowiańska, bo szlachta nie była słowiańska. Od niej pochodzi klasa inteligencka, już niestety wyrżnieta po 2 wojnie św.
    Natomiast dzisiejsi sędziowie pochodzą z chłopstwa. Ono zaś to przecież genotyp tatarsko-germański , celowo stworzony przez szlachtę do pracy a nie do myślenia.
    Genotyp ten świetnie sprawdził się na wioskach, w chutorach, wreszcie po awansach w mieszczaństwie. Część prostactwa była pochodzenia lokalnego (wiślanie, polanie) ale większość to właśnie owa hybryda dwu rasowa pochodząca z niewolników zdobytych w wojnach Bolesława a nawet Mieszka. Oni tyrali fizycznie a szlachta = rycerstwo rządziła krajem. Szlachta potem stała się inteligencją, a z niej powstała klasa decyzyjna –vide sędziowie, członkowie rządów, oficerowie armii.

    Teraz powyższe stanowiska zajmuje chamstwo. Jaki więc sens ma upominanie się o to, aby ludzie na stanowisku np. sędziów, kardynałów, ministrów, dnia dzisiejszego–wykazywali się cechami szlacheckimi. Cechy takie są uwarunkowane genetycznie a nie obyczajowo.
    Geny to potęga. Geny to wszystko. Cham chamem zawsze zostanie. Nijak mu do zachowań stworzonych przez tysiąclecia w rejonie śródziemnomorskim w kręgu cywilizacji scytyjskiej.
    (znaki rodowe Scytów to są te same znaki jakimi pieczętowali się polscy szlachcice w wieku 10–12 ne.).
    Chcecie z chama zrobić pana ? Nie da się ! Chcecie z chama zrobić sędziego ? Bez żartów. Czego wy oczekujecie –że syn szewca będzie wam rozsądzał cokolwiek z sensem ? I do tego będzie nieprzekupny ?
    Jakie mamy wyjście ? My, to znaczy polska inteligencja .
    Najpierw wojna ! Bez tego się nie ruszy.
    Potem sztuczny dobór i hodowla nowej rasy inteligenckiej w oparciu o ocalone genotypy. Dalej–proces wychowawczy młodych ludzi uzyskanych z tej hodowli ( w oparciu oczywiście o badanie genetyczne na każdym etapie) , a następnie kierowanie na stanowiska państwowe takich egzemplarzy które do danych stanowisk pasują najlepiej, w nawiązaniu do ich garnituru genetycznego.
    Aby to realizować należy mieć władzę, chyba że chcecie robić to w podziemiu :=))

    JEŚLI KTOŚ SĄDZI że to jakieś chore mrzonki, to dobrze wiedzieć, że proces taki zapoczątkowany u nazistów , jest dzisiaj dawno stosowany w USA przy obsadzaniu części stanowisk ważnych dla państwa (urządzenia atomowe, w kosmosie, w armii ) a egzemplarze piastujące takie funkcje są wyselekcjonowane poprzez badania genetyczne.
    Skończyła się era hodowania ludzkich kundli i kierowania ich na stanowiska sędziów.
    Idzie tzw. nowe i chyba czas już aby przyszło.

  3. JuLliusz says:

    @Bogdan Goczyński: zgadzam sie z Pana obserwacjami w obu artykułach i Pana komentarzach. CAŁKOWICIE! Trafione w dziesiątkę.
    Potwierdzone przeżyciami z kręgu przyjaciół i rodziny.

    @Dziobak: pudło. Jak mało Pan wie o świecie. Polecam zaktywizować narząd zwany popularnie mózgiem, bo się wbrew pozorom przydaje do myślenia.

    Więcej na ten temat ujawnia lektura http://www.vigilantcitizen.com.
    „Wer Ohren hat, der höre”. Mat. 11:15

Wypowiedz się

*


+ sześć = 7